Codzienne jedzenie psa jako smaczek i nagroda

Do tego wpisu zainspirowały mnie wykłady Iana Dunbara gdzie pojawiał się temat używania smaczków w procesie szkolenia psa. Często też zastanawiałem się nad problemami jakie wiążą się z używaniem jedzenia przy wyprowadzaniu psa na prostą z wielu problemów. W momencie gdy pies nie potrafi się bawić z przewodnikiem smaczki stają się jedyną nagrodą(wzmocnieniem) jakie może zastosować opiekun psa.

Na samym początku tego wpisu zachęcam by zapisać się do szkoły on-line Iana Dunbara, który jest wykładowcą akademickim i badaczem psów. Da Ci to dostęp do ogromnej wiedzy podanej w przyjazny i bardzo ciekawy sposób. Link do szkoły znajdziesz tutaj.

Przysmaki dla psa – na co uważać

Przy trenowaniu psa, szczególnie takiego z problemami behawioralnymi stosuje się wiele powtórzeń tego samego ćwiczenia. Dorosłe, zaniedbane psy wymagają nawet 500 powtórzeń by zaprezentować i utrwalić jakieś zachowanie. Nawet jeśli smaczek dla psa będzie miał tylko dwa gramy, da nam to 1kg smaczków użytych podczas jednej sesji. Jest to podstawowy problem, który determinuje inne opisane poniżej zagrożenia dla zdrowia psa.

Jakość smaczków

Przy wyborze smaczków musisz kierować się dwoma cechami. Czy Twój pies będzie uważał je za coś naprawdę super i to jaki mają skład. Znalezienie idealnego smaczka jest trudne, a do tego częste ich zmiany uczą psa, że gdy tylko zacznie wybrzydzać, dostanie coś nowego. Co w sumie jest naturalne, bo żadne zwierzę nie lubi monotonii w swojej diecie. Psy przy ocenianiu jedzenia kierują się głównie węchem, dlatego ważne, by smaczek miał intensywny zapach. Dodatkowo psy szczególnie lubią jedzenie zawierające tłuszcz i sól (choć ta ostatnia nie powinna znajdować się w psiej diecie w nadmiarze).

Pamiętaj, że i tak nawet najlepszej jakości smaczek jest tylko smaczkiem, a nie pełnowartościowym jedzeniem i nie możesz nim futrować zwierzaka bez końca.

To może być niebezpieczne dla jego zdrowia.

Smaczki dobrej jakości dla mnie to głównie naturalnie suszone kawałki mięs i podrobów. Duży wybór taki smaczków, w dobrej cenie znajdziesz na tutaj>>>

Czy suche jedzenie może być nagrodą?

Skoro podawanie smaczków nie jest dla psa obojętne może warto część nagród zamienić na suchą karmę, którą pies je codziennie? Ale czy to będzie dla psa nagrodą czy jedynie zapłatą za wykonanie polecenia lub poprawnego zachowania się? Możesz kilkoma sposobami „podkręcić” psie chrupki i sprawić, by działały jako nagroda. Nie zastąpią one jednak jakiś naprawdę wyjątkowych smaczków. Dlatego podziel nagrody psa na dwie kategorie(dwie saszetki będą bardzo pomocne). Jedna kategoria to super nagrody za zrobienie czegoś bardzo trudnego – suszone płucka, kawałki suszonego mięsa etc. Oraz drugą kategorię, gdzie trafią psie chrupki, ale w wersji „pro”. Te też będą nagrodą dla psa, ale pies szybko zrozumie, że gdy wykona coś szybciej czy bardziej „stylowo”, dostanie smaczek z tej lepszej saszetki.

Co zrobić by psie chrupki były nagrodą?

Przygotuj sobie kilka porcji psiego jedzenia, zważ je i uwzględnij w diecie psa. Dzięki temu zadbasz o prawidłową wagę psa.

Podkręć zapach

Smaczki włóż do osobnych worków. Do każdego z nich możesz włożyć coś o intensywnym zapachu, najlepiej gdyby było także tłuste. Może to być kawałek wędzonej ryby, suszonego mięsa, popsutego (z ludzkiej perspektywy) mięsa, baraniny, sera, pieczonego kurczaka itd. Tu ogranicza cię tylko twoja wyobraźnia i obserwowanie psa. Tak przygotowane porcje odłóż na kilka dni by smaczek przeszedł zapachem. Pamiętaj, że pies ma o wiele lepszy węch niż Ty i może wydawać Ci się, że coś nie zadziałało jak należy ale Twój pies dostrzeże różnice.

Podkręć smak

Tu podobnie jak w przypadku zapachu do osobnych pojemników czy woreczków włóż odmierzone porcje psiego jedzenia. Do każdego z nich możesz dodać odrobinę tłuszczu. Czy zwykłego oleju, czy smalcu (świetny jest gęsi) czy oleju z łososia i dobrze wymieszaj. Pamiętaj, żeby uwzględnić zwiększoną kaloryczność takiego jedzenia.

Podkręć znaczenie

To chyba najmniej oczywista i a co przez to idzie najrzadziej stosowana metoda sprawienia, że zwykły psi chrupek zamienia się w coś wyjątkowego. W teorii nazywa się wzmocnieniem drugorzędowym. Brzmi skomplikowanie a sprowadza się do tego, że podanie psiego chrupka to zapowiedź czegoś co pies bardzo lubi. Dlatego zastanów się i spisz sobie co Twój pies lubi. Może to być aport, wskoczenie do wody, zabawa piłką, głaskanie, wejście na kanapę, zabawa z innym psem itp.

Gdy masz już listę i woreczek z psim żarciem zacznij stosować schemat:

Komenda (np. „siad”) -> chrupek -> coś co pies lubi – powtarzaj to często w krótkich seriach z różnymi ulubionymi czynnościami psa. Możesz także wziąć jeden chrupek do ręki i dać go psu na chwilę przed podaniem całej miski jedzenia. Dla psa będzie miało to znaczenie.

Co to daje? Smaczek podany przed ulubionym zajęciem psa zacznie działać jak pochwała. Jest zapowiedzią czegoś przyjemnego co powoduje, że w psim mózgu zacznie wydzielać się endorfina. Po kilkudziesięciu powtórzeniach zacznie się warunkowanie klasyczne i substancje w głowie psa zaczną wydzielać się automatycznie na sam widok chrupka. Proste a niezwykle skuteczne działanie!

Warto też po pochwaleniu psa i podsunięciu mu smaczka pod nos, policzyć wolno do trzech i wtedy dać mu smaczek. Możesz też podawać psu smaczki nie regularnie, wprowadzić swojego rodzaju loterię dla psiego przyjaciela. Gdy pies nie „wygra” nagrody za każdym razem będzie ją bardziej doceniał.

Poniżej jeden z materiałów prof. Dunbara więcej znajdziesz tutaj>>>

3 komentarze do “Codzienne jedzenie psa jako smaczek i nagroda”

Dodaj komentarz